Polski Blog TemplateMonster

Dlaczego każda matka byłaby świetną programistką

Dlaczego każda matka byłaby świetną programistką

O nas - matkach - można powiedzieć wiele. Jesteśmy lekiem na każde stłuczone kolano, potrafimy ugotować obiad jedną ręką oraz wstrzymać siusiu przez naprawdę-długi-czas. Wiecznie niewyspane i zmęczone, a jednocześnie w każdej chwili zdolne do przeistoczenia się w wulkan nadludzkiej mocy. O godzinie 20, kiedy dzieci idą spać, my zaczynamy nasze nocne, zwariowane życie. Zmywamy naczynia, wstawiamy pranie i zbieramy te wszędobylskie klocki LEGO z podłogi. Matko - być może nie raz słyszałaś, że byłabyś świetną kucharką, sprzątaczką, animatorką dziecięcą, a nawet biegaczką przełajową. A czy kiedykolwiek usłyszałaś, że jesteś idealną kandydatką na programistkę?

No właśnie!

Nie wierzysz? Ale jak to, dlaczego, jakim cudem..? Już się tłumaczę z moich słów. Oto kilka cech absolutnie każdej matki, które jak ulał pasują do wymagań na stanowisko programisty.

Cierpliwość

Rzecz oczywista. Nie ma lepszego trenera cierpliwości niż rodzone dziecko. Chcę jeść, nie chcę jeść, on mnie bije, chce mi się spać, chcę mi się bawić, nie wiem czego mi się chce, ale mamusiu ratuj... Czujesz, jakbyś tonęła niczym Titanic. Długo, powolnie i boleśnie. Przez ułamek sekundy rozważasz ucieczkę z domu, a następnie bierzesz głęboki oddech i... działasz. Spokojny, wyrozumiały głos. W miarę dobrze dobrane słowa. Jesteś ostoją cierpliwości. Nic ani nikt nie jest w stanie wyprowadzić Ciebie z równowagi. Żaden grafik, który zostawia po sobie błędne makiety. Żaden tester, który zrzuca na Ciebie błędy wynikające z jego ustawień systemowych. Żaden kolega po fachu, którego marny kod musisz refaktorować.

Niewybredność

Przecież każda praca jest lepsza niż wycieranie brudnej pupy. Spójrzmy prawdzie w oczy - każdy projekt posiada swoje trupy w szafie, z którymi KTOŚ musi się zmierzyć. O zgrozo, któż się tego podejmie? Ja głosuję za matką, istotą nader przyzwyczajoną do śmierdzących zajęć. Ona nie będzie zbyt głośno narzekać na kolejne zmiany założeń. Na klienta, który traktuje ją jak taniego niewolnika. Na projekt w średniowiecznej technologii, na brak scruma w scrumie. Ona ogarnie. Bo wie, że to praca jak każda inna. Trzeba ją zrobić i akurat padło na nią. Koniec filozofii! Zagryzie zęby, pomruczy pod nosem, jednak ostatecznie - zadanie wykona.

Empatia

Według Wikipedii empatia to "zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (...), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (...)" Tłumacząc na branżę IT: zdolność do wyczuwania nastrojów w projekcie, intencji innych pracowników, ich motywacji lub jej braku. Nieskromnie powiem, iż ja chyba tak potrafię. Zauważyłam w sobie tę umiejętność całkiem niedawno. Długo nie potrafiłam zrozumieć, czemu wielu otaczających mnie ludzi jej nie posiada. Czy to kwestia płci? Dosyć odważne stwierdzenie. Może kwestia wieku? Bez sensu. Wykształcenia? Koloru oczu? Genów!? I doszłam do wniosku, że to (w dużej mierze) kwestia posiadania dziecka.

Zorganizowanie

My matki często mamy wrażenie, że gubimy się w tym całym naszym domowym kociołku. Pranie wychodzi z kosza, drugi dzień z rzędu karmisz dzieci pizzą, a Twój mini ogródek zielarski już dawno temu przeistoczył się w mini cmentarzyk. Mimo wszystko dam sobie lewą rękę uciąć, że zespół traktuje Ciebie jak chodzącą projektową dokumentację. Z marsza recytujesz ścieżki do kluczowych plików. Kto jak kto, ale Ty nie zapominasz o daily. Kto jak kto, ale Ty umiesz filtrować taski w jirze po statusie "TO DO". Kto jak kto, ale Ty masz podzielną uwagę i bez problemu przełączasz się pomiędzy trzema branchami. Jesteś boginią organizacji.

Praca w stresie, pod presją

Umówmy się tak - dziecko to presja, od chwili narodzin. Czy otulacze są bezpieczne? Czy dawać smoczek? Inhalujemy się miesiące, a katar nie odpuszcza! Gdyby tego było mało - wymioty. Czy to wirus? A może pęknięta trzustka, dziecko wczoraj spadło ze zjeżdżalni...Jedziemy na USG. Gorączka? Zbijać nie zbijać, bawi się, czy już nie, termometr bezdotykowy czy douszny. Każdy siniak, każda pęknięta warga powoduje u nas bezdech. Nieznośna chwila ciszy między uderzeniem a wybuchem spazmatycznego płaczu.... Na co dzień nosimy maski twardych i opanowanych kobiet, którym nie straszna jest ta wystająca z łydki złamana kość. Jednak nie daj się zwieść pozorom - my, matki, żyjemy w ciągłym stresie.

Kreatywność

Umiemy w kreatywność, po prostu umiemy. Każda matka dosłownie sypie z rękawa nieszablonowymi pomysłami rozwiązania każdego problemu. Nawet jeśli nie odziedziczyła tej umiejętności w genach, jej umysł ewoluował po porodzie dostosowując się do nowych, wymagających warunków (czyt. obecności dziecka). 20 zabaw na deszczową pogodę? Luzik. Nakłonić bobasa do zjedzenia brokuła? Phi, nie doceniasz mnie. Znaleźć zajęcie na 2-godzinną podróż samochodem? Oto wyzwanie, ale dam radę! Jeśli jesteś rekruterem i szukasz świeżego, twórczego spojrzenia na projekt - celuj w matki. Nie pożałujesz.

Odporność na krytykę

Ajajaj, nie ma czapeczki. A te nóżki takie krzywe. Jeszcze nie siedzi! Jeszcze nie chodzi! Mało śpi? Kolki? Wszystko Twoja wina, ty wyrodna matko! Która z Was choć raz w życiu nie poczuła publicznego linczu za oddawanie dziecka do żłobka, czy przedszkola!? Matki to najbardziej obserwowana i oceniana grupa społeczna. Nieustannie, bezlitośnie krytykuje nas rodzina, znajomi, internet, ale też my same! Niejeden nieśmiertelnik krzyknąłby na naszym miejscu: wymiękam, odpuszczam, pasuję! Ale nie my, matki. Pomimo zmęczenia materiału, filtrujemy krytykę przez grube sito. A to, co zostanie - przekuwamy w naukę, motywację, siłę. Z podniesioną głową, lekko rozwianym włosem.

Zarządzanie czasem

Mam tu na myśli wyciskanie czasu jak cytrynkę. Matka zacznie robić taska w tym samym momencie, kiedy go dostanie. Bez zwlekania jeszcze jeden filmik na youtubie i już zabieram się do pracy... Oj, co to to nie. Matka ma we krwi umiejętność produktywnego wykorzystywania każdej minuty swojego życia. Matka nie męczy się pracą tak szybko, jak zwykły, szary pracownik. Każda praca biurowa jest dla niej odpoczynkiem, nawet kiedy dashboard w jirze pęka w szwach. Ciepła herbata. Cisza. Spokój. Krzesło, na którym faktycznie może usiąść. Cóż za luksus! Żyć nie umierać. Aż chce się popracować.

Dokładność

Dzień matki obfituje w wydarzenia plamiące nienaganny wizerunek matki perfekcyjnej, oddanej szczytnej sprawie, jaką jest wychowywanie człowieka. Smażymy mięso. Przeglądamy instagrama. Zamiast wychodzić na spacer - wietrzymy śpiące dziecko na balkonie, czy ogródku. Zadasz pewnie pytanie - jaki to dowód na dokładność? Opowiem Ci na własnym przykładzie. My, kobiety, lubimy porządek. I w całym domowym sajgonie, nasza wewnętrzna potrzeba dobrze wykonanej pracy krzyczy wniebogłosy. Daj teraz takiej kobiecie sposób realizacji swoich potrzeb w postaci jiry, czystego biurka i ekspresu do kawy. Ba, zapłać jej za wykonaną pracę! Kobieta będzie całować Ciebie po stopach. Ok, żartowałam. Po prostu będzie wdzięczna.

Lojalność

PWN definiuje określenie lojalny jako "uczciwy i rzetelny w stosunkach z ludźmi". I teraz ja rzeczę Tobie - nie znajdziesz bardziej oddanego, uczciwego pracownika niż matka. Bądźmy szczerzy - matka to trudny pracownik, delikatnie mówiąc: problematyczny. Jej godziny pracy są często uzależnione od godzin otwarcia i zamknięcia żłobka / przedszkola. Matka kręci nosem na niespodziewaną pracę u klienta, która wiąże się z rozsypaniem jej misternego planu dnia. Według kodeksu pracy matce karmiącej przysługują dwie 30-minutowe przerwy w pracy (w konsekwencji pracuje 7h zamiast 8h). Matka często chodzi na zwolnienia lekarskie w związku z chorobami swoich pociech. Jeśli, mimo wszystko, ją zatrudnisz - zyskasz niezwykle wiernego pracownika.

Nam, matkom, często brakuje pewności siebie. Martwimy się urlopem macierzyńskim widząc go tylko i wyłącznie przez pryzmat długiej przerwy w zatrudnieniu. Zmarnowany, bezowocny czas, przecież tylko siedziałam w domu... Błąd! Czas z dzieckiem wzbudził w Tobie morze niesamowitych umiejętności miękkich, w szczególności przydatnych w branży informatycznej! Mam nadzieję, że już wierzysz w swoje nadludzkie moce, droga matko. Mam nadzieję, że już dostrzegasz wyjątkowe wartości matek, drogi rekruterze. Mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi realia rekrutacyjne staną się choć odrobinę łaskawsze dla nas, matek.