Polski Blog TemplateMonster

Jakub Jaworowicz: Marketing to moja pasja, życie i wiąże z nim swoją przyszłość

Z wielką przyjemnością przedstawiamy Państwu naszego dzisiejszego gościa – Pana Jakuba Jaworowicza, który przeszedł długą ścieżkę od tworzenia małych stronek i pasjonowania marketingu do profesjonalnego pozycjonowania stron i tworzenia dla nich strategii marketingowych. Ten rezultat był ociągnięty nie tylko dzięki inteligencji, lecz także dzięki wielkiej wytrwałości, zapałowi i pragnieniu nauczyć się czegoś nowego. Co w sumie zrobiło z Pana Jakuba profesjonalistę w dziedzinie marketingu internetowego. Więcej o drodze do sukcesu możecie znaleźć w poniższym wywiadzie.

Janusz Kamiński: Proszę Pana powiedzieć kilka słów o sobie.
Jakub Jaworowicz: Zaczynałem w wieku 15 lat – chodź klikanie w maile było wtedy popularne i dość dochodowe nie wystarczało mi na bieżące wydatki, a pewnie wiesz, że w tym wieku chce się mieć zawsze dużo wszystkiego (śmiech).
Wtedy też poznałem Kreator Stron Republiki i nieistniejącą już firmę ActiveHosting, gdzie za 2zł miesięcznie trzymałem swoje strony – strony z niego były tak okropne jak tylko można było sobie to wyobrazić, ale spełniały swoją funkcję.
Ciekawostką jest jednak fakt, że do 18-stki nie miałem stałego dostępu do neta, telefonu z Internetem – rodzice w tym temacie byli nieugięci, więc miałem zaprzyjaźnioną firmę komputerową, w której miałem samodzielnie złożony stary Pecet, na którym jedyną dobrą przeglądarka, która pozwalała na pracę był Firefox 2. Chodziłem też do „Telepunktu”, czyli salonu telekomunikacji, gdzie był komputer pokazowy z darmowym netem, ale niestety trzeba było stać.
Potem znalazłem darmowe szablony oraz waszą stronę i zacząłem tworzyć tanie strony internetowe – za tanie rozumiem 50-100zł – na gotowcach robiło się je chwilę, a biorąc pod uwagę, że jak jechałem np. do Bydgoszczy, aby pochodzić po firmach to potrafiłem mieć 7-15 zleceń całkiem mi to odpowiadało, a w tamtych czasach to były naprawdę sporo za nie kupić.
Obecnie obsługuje ponad 200 stron rocznie – wielu klientów ma wykupione godziny wsparcia, duża część jest z polecenia, a jeszcze inni to blogerzy, którym dość często w ramach różnych swoich projektów pomagam za darmo. Do klientów zaliczam też swoich klientów stacjonarnych czyli np. Kluby takie jak Heaven & Hell, gdzie moje główne zadanie to integracja na grupach i forach z gośćmi i zdobywanie nowych.
Na co dzień pracuje w największym internetowym sklepie ogrodniczym – Sadowniczy.pl jako specjalista ds. Marketingu i Kierownik Działu Wsparcia Sprzedaży, czyli stanowisko, które miałem wybrać już wcześniej na staż w sklepie sportowym, ale zacząłem pracę w T-Mobile... i całe szczęście bo znajomości stamtąd oraz praca z klientami sieci nauczyły mnie tam więcej niż niejedno szkolenie na ten temat.
Janusz Kamiński: Z czego pojawiło się zainteresowanie w marketingu?
Jakub Jaworowicz: Zacząłem szukać czegoś innego i lepszego od klikania w maile i wiecznych wyjazdów, czasami całodniowych – i znalazłem programy partnerskie, ale skupiłem się na jednym – Złotych Myślach, czyli wydawnictwie z ebookami i audiobookami o rozwoju osobistym i biznesie.
To była moja prawdziwa szkoła marketingu – zacząłem wtedy zgłębiać temat marketingu internetowego, rozwoju swoich stron, które były okropne, ale skuteczne, rozwojem swojego forum o biznesie.
Był taki okres, kiedy moje prowizje, które wpływały na konto rodziców przewyższały ich dochody, ale ja dążyłem ciągle do czegoś więcej – możecie się domyśleć, jaka byłą moja radość, kiedy jednego miesiąca dostałem całkiem fajną czterocyfrową kwotę - 2x większą niż zwykle.
Wtedy poznałem obecnego do dziś „guru e-biznesu” – Piotra Majewskiego i prawie całą zarobioną kwotę wydałem na jego szkolenie „Internetowy Milioner”, jego książki, które mogłem kupić również w Złotych Myślach i godzinami słuchałem wykładów, wykonywałem ćwiczenia oraz czytałem każdego maila, a w szczególności te, które jakimś sposobem przeoczyłem, ale wszystkie do dziś mam na swojej skrzynce.
Janusz Kamiński: Marketing to bardzo szerokie pojęcie. W którym z kierunków dokładnie Pan pracuje?
Jakub Jaworowicz: Aktualnie skupiam się najbardziej na automatyzacji, czyli Marketing Automation – jestem certyfikowanym specjalistą oraz partnerem systemu SalesManago - właściwie to z jednego powodu, to działa lepiej niż się spodziewałem na początku i lepiej niż kiedyś, bo system testowałem praktycznie na samym początku, ale nie miałem wtedy dość czasu na zgłębienie go – gdybym to zrobił wtedy prawdopodobnie dzisiaj byłbym "guru MA" (śmiech), rynek rośnie i myślę, że w Polsce za jakiś czas będzie to standard.

Źródło: www.demandgen.com

Janusz Kamiński: Oprócz marketingu interesuje się Pan tworzeniem stron www. Dlaczego wybrał Pan WordPress?
Jakub Jaworowicz: To było jak z pozycjonowaniem – z przypadku.
Założyłem wtedy bloga turystycznego TuTurysta, którego chciałem w zeszłym roku reanimować - skasowałem wszystko, zacząłem na nowo i znów przyszła masa obowiązków, a więc blog sobie stoi chodź na początku był w mojej ocenie mocno popularny.
Wracając do tematu WordPressa – to był pierwszy CMS, który był darmowy i który znalazłem najpierw w wersji "com", czyli jako platforma na serwerach zewnętrznych, jednak już wtedy wiedziałem, że to nie to.
Wtedy też zacząłem się uczyć tego systemu, a kiedy wszystko w miarę już opanowałem - kupiłem nowy serwer i zainstalowałem u siebie. Jej pierwszy wygląd nie zachwycał, jednak godzinami przeglądałem galerie CSS, szukałem rozwiązań, pomysłów i inspiracji, a potem zastanawiałem się jak to działa... i dlaczego nie działa u mnie.
Wtedy też zaczęła się moja przygoda od strony developerskiej. Znajomi, którzy chcieli mieć blogi pytali mnie o wiele rzeczy, prosili o jakieś poprawki, albo usprawnienia, wiele rzeczy im robiłem samodzielnie – to można powiedzieć byli moi pierwsi klienci.
Janusz Kamiński: Prowadzi Pan stronę jaworowi.cz. Jak dawno ona powstała i czemu jest poświęcona?
Jakub Jaworowicz: Samą domenę (jaworowi.cz - autor) kupiłem bardzo dawno temu – potem była tam wizytówka i nic więcej - nie miałem na nią czasu. Dopiero we Wrześniu 2015 opracowałem na nią plan, jednak to co jest tam teraz to i tak tylko wersja robocza bo sam wygląd będzie niedługo zupełnie inny. Niestety nie mam czasu – ani ja, ani moi podwykonawcy na zrobienie tego tak szybko.

Na blogu poruszam głównie tematy związane z WordPressem, ale też z reklamami (tzw Wyżerka) czy Marketingu, chodź zapewne pojawią się też moje prywatne przemyślania na różne tematy – jedna z zasad, którymi kieruje się w marketingu to "Ludzie uwielbiają historie" - i to się sprawdza... Nigdy nie traktuję klientów jak maszynki do zarabiania pieniędzy, ale często jak przyjaciół, z którymi czasem zdarza mi się iść na piwo czy siedzieć na kawie i rozmawiać o głupotach.


Wiele osób zwróciło też uwagę, że nie zawsze piszę "to co modne" np.. O najnowszych aktualizacjach WP i zmianach w nich – to takie sztuczne nabijanie ruchu i marnowanie czasu na napisanie po raz nie wiadomo który tego samego.

Janusz Kamiński: Jak dużo czasu poświęca Pan prowadzeniu strony?
Jakub Jaworowicz: Aktualnie – minimum – wpisy z reguły mam napisane w przód i publikują się same. Oczywiście są wyjątki takie jak promocje, darmowe produkty lub usługi, jednak są to krótkie wpisy, często pisane na kolanie w dziwnych miejscach.
Janusz Kamiński: W jaki sposób widzi Pan jej rozwój?
Jakub Jaworowicz: Jak wspomniałem wyżej - uzupełnienie treścią, ale najczęściej na tematy mało poruszane, ale istotne. Nie mam jakiś wielkich wymagań, co do wyników tego bloga – ja robię tylko to, co na początku kariery 6 lat temu (20.05 będzie 6 lat z WordPressem), czyli ma zadanie edukować i pełnić wsparcie dla czytelników, – dlatego, też czytelnicy, który się zgłoszą przez odpowiednie formularze mogą liczyć do 2h darmowego wsparcia.
Janusz Kamiński: Na stronie dostępne są bardzo ciekawe artykułu. Czy planował Pan napisać poradnik poświęcony WordPress oraz marketingu?
Jakub Jaworowicz: Tak jednak, jeżeli chodzi o poradnik będzie on na zupełnie inny temat i dla innej grupy – jednak nie chciałbym wyprzedzać faktów.
Poradnik o Marketingu mogę zrobić z tzw. wpisów VIP, które otrzymują stali czytelnicy zapisani na listy adresowe, ale mogą go przeczytać tylko przez 7 dni - chodź będzie to raczej mała 100 stronnicowa książeczka w formacie A5 – lepiej 100 stron z konkretami niż 300 z milionem obrazków, wielką czcionką i laniem wody jak to robią niektórzy.
Janusz Kamiński: Czy bierze Pan udział w innych projektach internetowych?
Jakub Jaworowicz: Bardzo często zaglądam na PolakPotrafi czy Wspieram.to, czasem jak widzę, że projekt się uda zdobywam kontakty do właścicieli i zaczynam pracę – często na początku pro bono.
Janusz Kamiński: Jaki projekt prowadzony przez Pana był najciekawszy?
Jakub Jaworowicz: Może to głupie, ale nie dziele ich na mniej lub bardziej ciekawy - każdy traktuję wyjątkowo.
Janusz Kamiński: Czy pracował Pan z szablonami od TemplateMonster. Jakie są pozostałe wrażenia?
Jakub Jaworowicz: Motywami – szablony w WordPress to zupełnie co innego 🙂
Czasem pracuje na Monstroidzie - używam go zamiennie do innych motywów, jako baza do projektu – do tego jest idealny. Prosta konfiguracja i duże możliwości.
Janusz Kamiński: Jakie są Pana cele na przyszłość?
Jakub Jaworowicz: Nie bez powodu zajmuję się teraz automatyzacją - mój cel jest jeden. Doprowadzenie do sytuacji, w której jedyne, co będę robić to rozmawiać z klientami, a pracę oddać innym... w swojej agencji marketingowej lub interaktywnej.
Kiedyś chciałem pracować w agencji reklamowej, a najbardziej w TonikStudio (współpracującej ze Złotymi Myślami), potem mi się zmieniło - wiele osób na każdym kroku próbowało wybić mi moje marzenia pracy w agencji reklamowej z głowy, a pamiętam jedną panią, która stwierdziła, ze jedyne co będę robić i co będzie miało związek z reklamą to roznoszenie ulotek – Pozdrawiam ją serdecznie i zapraszam na kolację 🙂
Etat traktuję przejściowo, jako "poduszkę bezpieczeństwa" i możliwość zdobycia, doświadczeń oraz kontaktów.
Janusz Kamiński: Czym się Pan interesuje?
Jakub Jaworowicz: Marketingiem - naprawdę - to moja pasja, życie i wiąże z nim swoją przyszłość.

Źródło: www.themarketingbit.com

Janusz Kamiński: Co może Pan powiedzieć młodym przyszłym specjalistom, które interesują się projektowaniem lub programowaniem webowym?
Jakub Jaworowicz: Uwielbiam osoby, które zaczynały jak ja i bardzo chętnie im pomagam. Najważniejszy jest chyba upór mimo wszelkich przeciwności, ciągłe zdobywanie wiedzy, szukanie nowych rozwiązań - w tej branży trzeba być nie tylko dobrym programistą, ale też wizjonerem i bardzo kreatywnie podchodzić do wielu spraw.
Kiedy ktoś pyta mi się jak ma zacząć odpowiadam, aby zrobił własną stronę (co jest dość oczywiste) - nie musi być piękna, bo na początku liczy się głównie treść, przedstawienie swojej osoby i dopóki nie dojdzie się do pewnego poziomu zaczynać od zleceń "do portfolio" - przy czym ja zawsze sam szukałem takich osób, pokazywałem im możliwości i robiłem po kosztach lub za darmo. I w tym miejscu wiem jak wiele osób mnie zje za te słowa.
Każdemu zalecam też jedną książkę. Książkę spokojnie można przeczytać w 30 minut – maksymalnie godzinę - "Cokolwiek myślisz - pomyśl odwrotnie", aby przy okazji zobaczyć skąd mam takie podejście.
Od wielu lat sam pobieram każdy darmowy motyw, zdjęcia stockowe i tym podobne – dlatego też na moim blogu jest dość sporo materiałów na ten temat – nawet jeżeli nie wykorzystam ich teraz to przydadzą się potem. Dzięki temu mam naprawdę sporą bazę i nie muszę płacić za zdjęcia, motywy czy wtyczki. Na początku taka baza jest potrzebna nie tylko z myślą o przyszłości, ale też z myślą o optymalizacji kosztów, które z biegiem lat będą rosły, a zaoszczędzone pieniądze lepiej wydawać na kształcenie się, szkolenia czy książki.
Jeżeli z kolei chcesz iść bardziej w stronę grafiki to pamiętaj, że dobrze by było, abyś umiał również tę grafikę przenieść w gotowy projekt – nie musisz tego robić odrazu, jednak grafików programistów jest jak na lekarstwo, a to kolejny krok do Twojego sukcesu.
I chyba najważniejsze - zdobywanie kontaktów - czasem warto zrobić (jak mówiłem wyżej) coś za darmo lub po kosztach tylko po to, aby zdobyć wartościowy kontakt, a gwarantuję, że bardzo szybko się to zwróci.
Jeżeli zaczniesz pracować dla agencji koniecznie sprawdź w umowie czy w ogóle możesz się chwalić, że daną stronę zrobiłeś – Ghost dev podobnie jak Ghost Writer to jedna z rzeczy, której bardzo nie lubię i za taki projekt koniecznie podnieś cenę. To projekty, które robisz napędzają zlecanie Ci kolejnych.
Janusz Kamiński: Dziękuję Panu za ciekawe odpowiedzi. Życzę dobrych projektów i ich udanej realizacji!
Jakub Jaworowicz: Dziękuję również! Pozdrawiam