Polski Blog TemplateMonster

Piotr W Lipski: Interesuje się wszystkim, co subiektywnie uważam za interesujące

Piotr Lipski

Do dzisiejszego wywiadu zaprosiliśmy bardzo ciekawego i ambitnego człowieka, który w 2008 roku rozpoczął swoją przygodę z zarabianiem w Internecie i osiągnął stosunkowo duży progres w tej dziedzinie. Chodzi o Piotra W Lipskiego, który z chęcią podzielił się z nami swoją historią aktywności internetowej. Oprócz tego możecie dowiedzieć się Państwo o pracy, pasji i planach naszego gościa. Zapraszamy więc do lektury poniższego wywiadu.

Janusz Kamiński: Proszę powiedzieć kilka słów o sobie: gdzie się Pan urodził, co studiował itd.
Piotr W Lipski: Urodziłem się w styczniu 1983 roku w Gdyni, ponieważ gdańskie porodówki były pełne. I tak, nowy gdańszczanin stał się śledziem w papierach. 😉 Całe życie mieszkam w Gdańsku z 5-letnim epizodem saksów w środkowej Anglii, w mieście Leicester. Skończyłem Technikum Łączności w kierunku systemy i sieci komputerowe. Dalszej edukacji nie kontynuowałem, gdyż razem z otworzeniem granic krajów zachodnich dla mieszkańców nowych krajów Unii Europejskiej pojawiły się lepsze możliwości pracy i tym samym życia. Z czego bez skrupułów skorzystałem razem z przyjaciółmi z podwórka, z którymi się wychowałem.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy wywiad i czuje się lekko niekomfortowo. Właściwie to nie wiem dlaczego - przecież prawie każdy lubi gilgotać swoje ego zainteresowaniem innych. 😉 Może kiedyś się wyleczę…

Janusz Kamiński: Zgodnie z informacjami na Pańskiej stronie, zajmuje się Pan zarabianiem w Internecie. Skąd pojawiło się to zainteresowanie?
Piotr W Lipski: Gdy byłem w Anglii, międzynarodowy kryzys finansowy z 2007-2008 roku pozbawił mnie pracy. Jako pracownik z najkrótszym stażem zostałem zwolniony wraz z trójką innych świeżaków. Wówczas zrozumiałem, że mam dosyć niewdzięcznej pracy dla kogoś i potrzebuje samodzielności, wolności oraz spokoju. Z takim nastawieniem zwróciłem uwagę na opcję zarabiania w internecie, która w pełni spełniała moje wymagania.
Janusz Kamiński: Zarabianie w Internecie to bardzo obszerne pojęcie. Jaki kierunek Pan wybrał?
Piotr W Lipski: Po krótkim dokształceniu w oparciu o anglojęzyczne źródła ebiznesowe, bardzo wyraźnie przemówiła do mnie oczywista ponadczasowa prawda – twórz wartość rozwiązującą problemy innych. Zgodnie z nią tworzę maksymalnie merytoryczne, praktyczne i pomocne poradniki m.in. w dziedzinie ogólnie pojętego zdrowia. Po pewnym czasie rozszerzyłem swoją aktywność także o techniczne artykuły ebiznesowe, marketingowe i wordpressowe. Content monetyzuje programami partnerskimi w formie CPS i CPC.
Janusz Kamiński: Ile czasu trzeba poświęcić, aby zarobić swoje pierwsze 100 zł?
Piotr W Lipski: Można poświęcić 3 minuty na rejestracje w programie partnerskim i 2 minuty na umieszczenie swojego linka referencyjnego na forach tematycznych. To daje 5 minut pracy. Jeśli produkt jest drogi typu premium to pierwsza stówka może wpaść tego samego dnia… albo za kolejne 5 minut. Innymi słowy – żeby zarobić pierwsze 100zł trzeba poświęcić przynajmniej 10 minut. 😉

A tak na poważnie i z mojego osobistego doświadczenia. Jeśli dobrze pamiętam to pierwsza większa prowizja za sprzedaż w formacie CPS (nie liczę prowizji za kliki CPC) pojawiła się, gdy na mojej pierwszej stronie o samoleczeniu miałem około 20 autorskich artykułów. Jednak wówczas polski Internet był w powijakach. Obecnie jest znacznie trudniej dla początkującego.

Pytanie wydaje się retoryczne, gdyż ilość zmiennych decydujących o pierwszej stuzłotowej prowizji jest ogromna – wybór branży, wybór produktu, wybór programu partnerskiego oferującego wybrany produkt z najwyższa prowizją, wybór sposobów promocji – strategia raczej z krótkim terminem żywotności to zalewanie reflinkami obcych stron, natomiast długoterminowe i trwalsze jest tworzenie własnych witryn.

Janusz Kamiński: Jakie artykuły lub książki tematyczne może polecić Pan początkującym do obowiązkowego przeczytania?
Piotr W Lipski: To zależy z jakiej dziedziny, a właściwie nie zależy. 😉 Artykuły i książki zarówno z branży ebiznesowej jak i zdrowotnej tracą aktualność. Sugeruje czytać najnowsze publikacje uwzględniające aktualne wnioski, badania i techniki z jakiejkolwiek dziedziny. Przeterminowana i obalona wiedza może być nieefektywna a nawet szkodliwa, szczególnie w delikatnej branży zdrowia i leczenia.

Najkorzystniej wytypować specjalistę z apdejtowaną wiedzą, który prowadzi stale uaktualnianego bloga, vloga, kanał YT lub portal branżowy. Powtórzyć proces przynajmniej 2 razy, żeby otrzymać 3 eksperckie punkty widzenia, z których można wyciągnąć samodzielne wnioski. Według mnie oparcie swojej aktywności o potencjalnie błędne założenia jednego specjalisty jest niewskazane, ograniczające i szablonowe.

Coś prostszego, co dotyczy kultowych publikacji? Spośród spisów książek tematycznych do obowiązkowego przeczytania autorstwa ludzi sukcesu jak np. Bill Gates, Steve Jobs, Richard Branson oraz prestiżowych wydawnictw wybrać pozycje wspólne i od tego zacząć.

Janusz Kamiński: Prowadzi Pan serwis ebizpro.pl. Kiedy on powstał?
Piotr W Lipski: Moim pierwotnym blogiem o marketingu i zarabianiu jest https://marketing-internetowy24.blogspot.com/ w większości z przedrukami z innych stron i newsletterów.

Domene ebizpro.pl kupiłem dla tego bloga w 2012 roku. Po kilku miesiącach rozpocząłem rozkminianie WordPressa i wtedy zrozumiałem, że znacznie korzystniej kupione domeny skleić z WP a nie z blogspotami, które po zmianie adresów na niestandardowe straciły ruch. Tak powstało aktualne ebizpro.pl


Janusz Kamiński: Oprócz artykułów o zarabianiu pisze Pan o WordPress. Jak dawno pracuje Pan z tym systemem? Dlaczego Pan go wybrał?
Piotr W Lipski: Chcąc postawić swój pierwszy sklep internetowy, chyba w 2012 roku, przeprowadziłem research pod tym kątem. Wynik był raczej jednoznaczny – najkorzystniejsze rozwiązanie dla e-sklepu ze stosunkowo małą ilością produktów w bazie to opensourceowy CMS WordPress. Tak się zaczęła moja przygoda z WP, która trwa do tej pory i prawdopodobnie będzie jeszcze trwać bardzo długo.
Janusz Kamiński: W jaki sposób widzi Pan rozwój swojej strony internetowej?
Piotr W Lipski: Jak najwięcej merytoryki pomocnej innym z przemyślaną strategią monetyzacji. Nad konkretnymi szczegółami stale się zastanawiam. Wstępnie planuje napisać konkretną ofertę tworzenia stron od podstaw w oparciu o WP i efektywnej optymalizacji istniejących.
Janusz Kamiński: Czy bierze Pan udział w innych projektach internetowych? Czy może Pan powiedzieć trochę więcej o nich?
Piotr W Lipski: Jak już wspomniałem, w branży zdrowotnej prowadzę projekt Syndykat Zdrowia, który jest siecią rzetelnych stron o leczeniu, zdrowym stylu życia i zbilansowanej diecie. Osobiście jest to dla mnie fundamentalny projekt dla samorozwoju. Jako autor regularnie poszerzam swoją wiedzę w tej najważniejszej dziedzinie dla każdego ludzkiego bytu i jednocześnie pomagam innym w odzyskaniu/utrzymaniu zdrowia – genialna aktywność internetowa!

Jeśli chodzi o twórczość ściśle ebiznesową, wpadłem na pomysł stworzenia aplikacji, która ściąga i sumuje salda zarobkowe z wielu internetowych programów partnerskich i im podobnych. Po pewnym czasie swojej przygody z zarabianiem w sieci, korzystałem z wielu programów zarobkowych, dlatego sprawdzanie skuteczności swoich działań w formie prowizji stało się zbędnie czasochłonne. Pomysł był, ale nie było programisty. Zwróciłem się do znanego mi mistrza kodu, który zasugerował szukanie chętnych wśród studentów Politechniki Gdańskiej. Okazało się, że jeden z moich sąsiadów to wschodząca gwiazda wśród koderów ze stajni PG. 😉 Zrobił, co miał zrobić i powstał Cash Balance Reader.

Przyszedł czas na recenzje apki osób znanych mi z branży ebiznesu. Feedback był generalnie pozytywny, a jeden ze znajomych (programista doświadczony w tworzeniu aplikacji) podesłał kompletną analizę wskazując i sensownie argumentując, co wymaga poprawy. Opinię przekazałem mojemu programiście, który… chyba się obraził i teraz projekt stoi w miejscu. Dlatego, jeśli czyta to jakiś koder, który chce się podjąć rozwijania tej aplikacji w zamian za połowę przyszłych zysków jestem otwarty na propozycję. Tak, przyszłych i niepewnych zysków, więc zapraszam tylko zdecydowanych pasjonatów, którzy nie liczą na szybką fuchę i olanie projektu.

Jestem także twórcą dwóch unikalnych syntez produktowych związanych ze zdrowiem, które są w fazie testowo-rozwojowej. Pierwszy i najważniejszy to LampFIT, czyli połączenie lampy i drążka sufitowego – innymi słowy, lampa treningowa lub świecący drążek ;o Ten projekt zweryfikowałem u ekspertów i zgłosiłem do Urzędu Patentowego. Otrzymałem ochronę wzoru użytkowego tzw. minipatent.

Jest to idealna solucja np. dla pracowników biurowych, którzy masowo cierpią na bóle pleców. Sprawdziłem jej skuteczność na sobie. Podczas krótkich przerw od pracy robię swobodny zwis, czyli łapie LampFITa i tylko wiszę przez kilkadziesiąt sekund. Czasami dla urozmaicenia, bujam się jak dziecko do przodu i do tyłu 😉 Intensywne rozciągnięcie pleców i ramion po długim siedzeniu zapewnia wyraźną relaksację mięśniową oraz prawidłową postawę ciała, co zapobiega jakimkolwiek bólom wynikającym z garbienia się w trakcie siedzenia. LampFITa wykorzystuje także do regularnego treningu kalistenicznego (bodyweight) z dodatkowym zastosowaniem gum elastycznych i taśm z uchwytami (lub łańcuchów z kółkami gimnastycznymi). Skutek? Cofnięte barki, proste, wzmocnione plecy i brak charakterystycznych dla siedzącego trybu życia dolegliwości.

Odkryłem także niesportowe zastosowanie takiej lampy jak np. bujawka dla dzieci z wykorzystaniem krzesła jako siedziska 😉 Jak widać, LF to wyjątkowo praktyczne rozwiązanie i jeszcze z nie do końca zdefiniowaną użytecznością.

Drugi produkt, który ma znacznie luźniejszy charakter to BongoBucket, czyli cybuch wodny wykorzystywany do filtrowania dymu w trakcie palenia z tzw. wiadra. Efekt to czystszy dym, tak samo jak podczas palenia z bonga. Nie będę ukrywał, że jestem okazjonalnym konsumentem trawy – kto nie jest w obecnych czasach? 😉 I właśnie dlatego postanowiłem choć trochę obniżyć szkodliwość tej aktywności. ;).

Janusz Kamiński: Czy pracował Pan z motywami od TemplateMonster. Jakie są wrażenia?
Piotr W Lipski: Do tej pory nie korzystałem z Waszych motywów. Kiedyś miałem zamiar kupić któryś i pojawił się problem, bo ogromna oferta zdecydowanie utrudnia optymalny wybór. 😉 Jednak napisałem artykuł porównujący szybkość darmowych motywów z repozytorium WP, który zwrócił Twoją uwagę i w ramach współpracy słusznie zasugerowałeś monstrualnego i multifunkcjonalnego Monstroida 2, którego możliwości mnie fascynują. 😉 Aktualnie w oparciu o niego stawiam wielobranżowy, w większości partnerski sklep internetowy pod adresem market.lip.ski. Planuje wykorzystać ten motyw na większości własnych stron WordPress i sugerować jego zastosowanie przyszłym klientom.
Janusz Kamiński: Jakie są Pana cele na przyszłość?
Piotr W Lipski: Mój główny cel to masowe pomaganie innym, w czym odnalazłem silny sens życia i co znacznie ułatwia aktywność internetowa. Nadal będę szlifował swój warsztat językowy i umiejętność tworzenia jak najbardziej rzetelnych oraz utylitarnych treści. Może kiedyś wystrugam jakiś książkowy bestseller, choć utarta, stereotypowa opinia o płytkiej i snobistycznej, bo głównie finansowej motywacji autorów książek odpycha mnie od tego projektu. Z drugiej strony uwielbiam łamać stereotypy. 😉

Druga forma pomocy wymaga większych nakładów finansowych i czasowych. Pragnę stworzyć małą manufakturę i rozpocząć produkcje LampFITa, spopularyzować to rozwiązanie i uświadamiać ludzi, że całodzienne siedzenie - tak, jest przyjemniejsze niż praca fizyczna - ale po prostu skraca życie poprzez przeróżne mechanizmy przyczynowo-skutkowe zachodzące w naszych organizmach. Dla przykładu, charakterystyczne garbienie się uniemożliwia pełne dotlenienie ustroju, gdyż płuca są ściśnięte. Druga sprawa to niewłaściwa biomechanika układu kostnego, która ogranicza ogólną wydolność organizmu i wręcz gwarantuje dyskomfort bólowy na co dzień. A wystarczy zainstalować lampę do podciągania we własnym pokoju, która znacznie ułatwia wyrobienie nawyku regularnej aktywności fizycznej w bardzo korzystnej i holistycznej formie kalistenicznego treningu w podwieszeniu. Popularne drążki rozporowe montowane we framudze drzwi to ułomna i wręcz niebezpieczna namiastka LampFITa. Dzięki LF można zapomnieć o śmierdzących siłowniach, czasie zmarnowanym na dojazd i regularnym kupowaniu karnetu wstępu.

Janusz Kamiński: Czym się Pan interesuje?
Piotr W Lipski: Interesuje się wszystkim, co subiektywnie uważam za interesujące. 😉 Jestem samoukiem w każdej dziedzinie moich zainteresowań i dzięki sieci łatwo dorzucam nowe zagadnienia. Uważam, że takie szerokie podejście pozwala dostrzec więcej niż jakakolwiek specjalizacja i ścisłe ukierunkowanie. Interdyscyplinarność i spojrzenie horyzontalne jest bogatsze, ciekawsze i bardziej perspektywiczne niż ograniczone patrzenie na świat przez mały otwór wiedzy.

Źródło: www.virtru.com

Janusz Kamiński: Co może Pan powiedzieć młodym ludziom, którzy interesują się programami partnerskimi i zarabianiem w Internecie?
Piotr W Lipski: Jeśli zależy Ci na potencjalnie wysokim dochodzie to wybierz branże finansową – forex, konta bankowe, kredyty, lokaty i pozostałe instrumenty finansowe oferują wysokie prowizje tylko za aktywnego leada. Z tego powodu konkurencja na tym rynku jest wysoka, jednak przy odpowiednim nakładzie czasowym i przemyślanej strategii można się wybić.
Jeśli zależy Ci na czymś głębszym, na aktywności z wyraźną wartością dodaną, której głównym celem nie są wysokie prowizje, a bezinteresowna pomoc innym, wybierz twórczość okołozdrowotną lub edukacyjną.

Pamiętaj, Internet znosi granice, dlatego jeżeli nic nie wiesz np. o finansach, zdrowiu czy zarabianiu na wiedzy, w sieci znajdziesz mnóstwo rzetelnych treści, które umożliwią samokształcenie w każdej branży, szczególnie, jeśli jesteś anglojęzyczny. Można rzec – świat stoi otworem, tylko Twój zapał definiuje Twój sukces, gdyż żyjemy w wolnościowej epoce cyfrowej, która łatwo budzi nowe pasje potrzebne do efektywnej realizacji własnych pomysłów na życie.

Bez względu na wybraną dziedzinę aktywności, od samego początku zastanawiaj się nad własnym produktem lub usługą. Internetowe programy zarobkowe także są obarczone wadami np. nierzetelni administratorzy mogą kraść prowizje, program może się zwinąć bez wypłaty należności partnerom itd., dlatego nie warto tworzyć dochodu tylko z ich wykorzystaniem. Wyrób własnego autorstwa można w pełni kontrolować i rozwijać, co zapewnia ogromną dawkę motywacji i dumy. Unikalny charakter wyrobu będzie najkorzystniejszy, chodź sensownie ulepszone kopie też odnoszą sukces rynkowy i osobisty.

To, co napisałem wyżej nie bierz za ostateczny pewnik – to są tylko i wyłącznie moje subiektywne wnioski wynikające z mojego osobistego doświadczenia. Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj wiele źródeł, najlepiej przeciwstawnych i wyciągaj własne wnioski. Stosuj to, co do Ciebie przemawia – Twoja intuicja Ci podpowie. Więcej o mojej historii zarabiania w Internecie.

Janusz Kamiński: Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu! Życzę realizacji nowych pomysłów i nowych osiągnięć w zarabianiu w Internecie!
Piotr W Lipski: Dziękuję również. Pozdrawiam.